To co napiszę pewnie wyda się niektórym dość gruboskórne.
Wszyscy jednak w dzisiejszych czasach potrzebują trochę marketingu a przynajmniej trochę marketingowego podejścia.
Magazyn „Obywatel” nie jest wyjątkiem. To naprawdę świetne pismo prowadzone na wysokim poziomie, przez ludzi na wysokim poziomie. Jest to pismo które jest dzisiaj potrzebne. Dla tych którzy go nie znają zapraszam na ich stronę: http://nowyobywatel.pl – gdzie czytamy:
„Pierwszy raz w jedenastoletniej historii pisma złożony do druku numer przeleżał niemal dwa miesiące – czekając, aż uzbieramy wystarczającą ilość pieniędzy na opłacenie drukarni.”
No dobra. Nie pierwszy raz pismo o takiej tematyce ma problemy finansowe. Ludzie dzisiaj wolą czytać o tym jak przyrządzić kurczaka po chińsku lub o Dodzie niż o tym że nasza planeta zmierza ku zagładzie. Ale…
Co to za okładka? „Teraz w Twoich Rękach”. Luźne skojarzenia na bok, chodzi zapewne o przyszłość. Tak? To że przyszłość jest w naszych rękach? Dobrze zrozumiałem? Nie wiem. Nie chce mi się jednak otwierać tego pisma aby sprawdzić. Dlaczego? Dlatego że to co zobaczyłem na okładce nie skłania mnie do tego.
Zasada Nr1. : To co jest na okładce ma służyć tylko jednemu – chęci otworzenia magazynu aby sprawdzić i zaspokoić swoją ciekawość – lub kupić aby dowiedzieć się więcej. „Teraz w Twoich Rękach” może równie dobrze być hasłem nad męskim pisuarem.
O a co to zaraz obok na półce?. Newsweek. „Burdele III Rzeszy w Polsce”.
Hmmm…
Czego by się tu dowiedzieć… : Czy tego co jest w moich rękach czy tego który SSman posuwał babcię mojego kumpla..?
Trudny wybór…
Obywatel-u nie masz chyba nic przeciwko…
sobota, 28 stycznia 2012
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz