Witaj na moim blogu !

Na co dzień piszę artykuły lub teksty na moje strony. Używam tam zwrotów typu: „Państwo… Bardzo proszę… Otóż… Naturalnie… itp.”

Tutaj daję sobie luz. Mówię to, co myślę. Bez owijania w bawełnę. No może trochę. Ale nie więcej niż jest to konieczne !

Do firm negatywnie opisanych na tym blogu:

Moje negatywne opinie są wyłącznie tym czym są: moimi opiniami. Nie świadczą o tym, iż jesteście impotentami marketingowymi. Wszyscy robimy błędy.

Dla tych co czytają: Nie siedzę w firmach które tutaj oceniam. Istnieje możliwość (niewielka ;)) iż wg. mnie kiepskie pomysły generują o wiele większe zyski niż te które uważam za dobre. ;)

sobota, 23 października 2010

Strategia CENEO - Winner !


Większość firm które miały ‘przyjemność’ współpracować z CENEO (największą w Polsce porównywarką cen) przyzna iż współpraca ta jest wielkim sprawdzianem cierpliwości. Jeśli chodzi o współpracę ze swoimi klientami Ceneo jest bowiem niezwykle mało elastyczną firmą. Nie jest rzadkością dostanie odpowiedzi typu: „Bo niemożna…” lub „bo system nam nie pozwala”.

Dlaczego więc Ceneo nadal utrzymuje swoje prowadzenie na rynku?

Jest tak dzięki podjętej (świadomie lub nie) strategii marketingu. Podczas kiedy inne porównywarki skupiały się na swoich klientach (czyli sklepach internetowych), Ceneo skupiało się na klientach swoich klientów (czyli na kupujących). Efekt był taki iż rozbudowany i przejrzysty interface oraz ciekawe dodatki typu „zaufane opinie”, „bezpieczne zakupy” i inne zaczęły przyciągać tych którzy kupują. To nie pozostawiało większego wyboru dla właścicieli sklepów internetowych. Albo godzili się oni na warunki Ceneo albo godzili się na dużo niższą sprzedaż.

Tak naprawdę porównywarki takie jak Nokaut czy Skapiec mają o wiele bardziej przyjazne rozwiązanie dla swoich klientów (czyli dla sklepów internetowych) ale cóż z tego? Ceneo po prostu miało strategię przez duże „S.”
Pamiętajmy że nie mówimy tutaj o monopolu jaki ma Allegro ale o bardzo konkurencyjnym rynku porównywarek cenowych.

0 komentarze:

Prześlij komentarz