
Hmmm… Co się stało z Pepsi…? Pamiętam że kilka lat temu Pepsi i Coca Cola konkurowały o dominację Polskiego rynku. Wtedy o Pepsi było głośno… wchodziły nowe wersje napoju… Pepsi Max… były reklamy, konkursy, degustacje… Później zrobiło się cicho. Puszki Pepsi pojawiały się coraz rzadziej w sklepach. Większość restauracji i rynku HORECA zaczęło oferować wyłącznie Coca Cole.
Bitwę najwyraźniej wygrała Coca Cola. Hej, zdarza się.
Ostatnio jednak ktoś za biurkiem w Pepsi zdecydował i czas najwyższy podjąć walkę na nowo. Pepsi come back.
Niestety ów come back został wykonany w fatalnym stylu. „Zrób Czysto na Bródnie?” Ahahah.. Pepsi… czy nie stać was było na lepszą agencję? Przecież to żałosne. Pepsi nigdy nie była kojarzona z klasą… ale była kojarzona z młodym pokoleniem… Nie chcieliście budować swojego come backu właśnie na tym?
O… i proszę… nowe logo… jeszcze jedna mało strategiczna modyfikacja…
Rozumiem… większość nowych ludzi w marketingu zaczyna od przerobienia loga… bez sensu (chyba że logo rzeczywiście jest fatalne).
A więc jakie są w tym lekcje dla małej firmy…? Widzę kilka:
- Konsekwencja się opłaca. Częsta zmiana strategii, wyglądu, logo, tergetu oraz samego produktu rozmywają poprzednie osiągnięcia w brandingu i inne. Zmieniaj strategię tylko wtedy kiedy jesteś pewien że ta którą miałeś do tej pory jest błędna. To bardzo poważny krok w marketingu więc rób go uważnie.
- Dystrybucja zawsze będzie ważniejsza od promocji. Bardo lubię promocję ale nie róbmy z niej lekarstwa na wszystkie problemy. O wiele bardziej wolę mieć dobrą dystrybucję niż dobrą promocję. Promocja promuje a dystrybucja sprzedaje. Tutaj Kola was załatwiła na amen. Wykluczyła was z rynku… Mają podpisane umowy z rynkiem HORECA. Nikt nie będzie zmieniał restauracji dlatego że woli Pepsi od Koli.
„Kelner…! Dwie Kole proszę !
0 komentarze:
Prześlij komentarz