Witaj na moim blogu !

Na co dzień piszę artykuły lub teksty na moje strony. Używam tam zwrotów typu: „Państwo… Bardzo proszę… Otóż… Naturalnie… itp.”

Tutaj daję sobie luz. Mówię to, co myślę. Bez owijania w bawełnę. No może trochę. Ale nie więcej niż jest to konieczne !

Do firm negatywnie opisanych na tym blogu:

Moje negatywne opinie są wyłącznie tym czym są: moimi opiniami. Nie świadczą o tym, iż jesteście impotentami marketingowymi. Wszyscy robimy błędy.

Dla tych co czytają: Nie siedzę w firmach które tutaj oceniam. Istnieje możliwość (niewielka ;)) iż wg. mnie kiepskie pomysły generują o wiele większe zyski niż te które uważam za dobre. ;)

sobota, 13 lutego 2010

Winner - Orange


O co chodzi: Swoim klientom sieć Orange – co tydzień – daje darmowy bilet do kina (zdaje się 2 w cenie jednego). Z czysto klasyczno-marketingowego punktu widzenia nie jest to aż tak świetny pomysł. Teoria mówi bowiem iż takie bonusy powinny być powiązane z tym do czego są dodawane (dodatkowe ubezpieczenie, bony paliwowe, gwarancja wraz z kupnem samochodu).
Jakiś geniusz (nie mówię tego sarkastycznie) w Orange wstał jednak na zebraniu i powiedział:
„Panowie, plany i pakiety sieci komórkowych są już tak skomplikowane iż trzeba skonczyć z nich magisterkę aby się kapnąć o co chodzi. Ludzie już nie specjalnie wiedzą. Zamiast dorzucać darmowe SMSy do jakiegoś pakietu – jak to robi nasza konkurencja – dajmy masie tego co chce. A jaką rozrywkę lubią ludzie? Moim zdaniem kino. Co wy na to?”
Koncept jest bardzo efektowny / efektywny z kilku powodów:
1). Jest klarowny. Ludzie nie rozumieją już o co chodzi w tych pakietach. Rozumieją jednak : darmowe kino !!!
2). Bosus jest adekwatny ponieważ usługa Orange jest skierowana niemalże do każdego… tak jak kino.
3). Daje coś „fajnego” a nie sztywnego – jak np. dodatkową baterię do komórki.
4). Dodatek jest ‘wirusowy’ – ludzie o tym mówią… „chodźmy dzisiaj do kina – dzisiaj mam bilet za darmo” „a z jakiej paki?” „od Orange”
5). I Orange na tym zarabia i kina. Kina dlatego iż w środy (darmowe bilety są właśnie w środy) bardzo rzadko wypełniają swoje sale. Kina również większość pieniędzy zarabiają na popcornie i koli. To że rozdają darmowe bilety nie znaczy że na tym nie zarabiają.
6). Klienci czują się bardziej „dopieszczeni” i wynagrodzeni.
7). Orange wybija się też tym posunięciem z wojny cenowej.

1 komentarze:

  1. Własnie przedwczoraj przeszedłem do Orange. Oprócz powyższego, dostałem telefon który chciałem najtaniej ze wszystkich sieci, darmowe rozmowy i SMS ze wszystkimi (!!!) w Orange, 2gb dla mojego smartphone-a, 120 zl bonusu za przejscie, handlowiec wypełnił za mnie wszystkie papiery (łącznie z przeniesieniem numeru) i przyjechał z telefonem do mojego domu... Abonament tylko 134zl netto i w tym jeszcze 500 min do innych sieci.
    To wszystko jest banalnie proste, jednak żaden inny operator nie był w stanie zaproponować nawet "lekko konkurencyjnej" oferty!
    To nie jest reklama z mojej strony ;) po prostu mały wirus... Ktoś jednak potrafi w Polsce układać ofertę...

    OdpowiedzUsuń na zawsze