
Z tytułu tego wpisu można naturalnie wywnioskować moje nastawienie do całej sprawy.
Za połączeniem tych dwóch gazet z pewnością stoi seria dużych spotkań z dyrektorami, slajdami, wykresami, szefami marketingu itp. itd.
Jednak sprowadza się czegoś takiego:
„Kaziu, słuchaj wpadłem na genialny pomysł...Słuchaj… I Dziennik i Gazeta Prawna są gazetami no nie? Obie te gazety są drukowane na papierze no nie?”
„Tak. Ale Prawna jest na żółtym”
„Mowa. Ale słuchaj dalej. Dziennik sprzedaje się coraz gorzej no nie? Jeżeli te dwie rzeczy są tak podobne do siebie to czemu ich nie połączyć? Ja mam nawet mega fajną nazwę na ten zlepek. Dziennik / Gazeta Prawna”
„Hmm.. To moze sie udac.”
„Wiem. Wszystko co teraz musimy zrobić to przeprowadzić redakcję Dziennika do Inforu i zlepić fizycznie dwie gazety.”
„No to dajemy”
Połączenie dwóch rzekomo podobnych lub komplementujących się rzeczy wcale nie jest świetnym pomysłem z założenia.
Weźmy przykład peanubutter & jelly (amerykanie jedzą kanapki z masłem orzechowym i dżemem – mmm pycha – sam lubię). Pewna firma produkująca masło orzechowe wpadła na pomysł aby wyprodukować masło orzechowe i dżem w jednym (produkt ten przypominał formą pastę do zębów (masło orzechowe przeplatało się z konfiturą). A więc czemu ten pomysł nie jest dobry?
A temu: Niektórzy ludzie kiedy lubią dużo dżemu na swojej kanapce z masłem orzechowym niektórzy mało…. Niektórzy dużo masła orzechowego i mało dżemu itd…. Poza tym ludzie mają swoje ulubione dżemy itd… Słowem końcowy produkt trafia tylko i wyłącznie do zbyt wąskiej niszy. Tak też jest z Dziennikiem / Gazetą Prawną.
Przez jakiś czas pisałem dla INFOR-u. Mój artykuł został opublikowany w oryginalnej, starej, dobrej Gazecie Prawnej. Kocham Prawną jak i cały Infor. To dobra firma. Super ludzie. Prawna była świetną, niszową gazetą o bardzo wysokim standardzie… mówiącą o trendach, zmianach i kierunkach w prawie i rozwoju ekonomicznym kraju. Super lektura nawet szczególnie dla marketingowca. Miałem prenumeratę. Nigdy nie nadążałem jej czytać ;) ale to nigdy nie przeszkadzało gdyż Prawna nie starzała się w tak szybkim tempie jak np. Wyborcza.
Żegnaj Prawna ! Mam nadzieję, że ludzie z Dziennika nie wchodzą Tobie zbytnio w drogę. Macie zupełnie inne style pracy i niewątpliwie charaktery… A teraz przecież siedzicie w "jednym pokoju"….
Moja prognoza: malejąca sprzedaż tego pakietu. Szkoda, bo Prawna wcale nie radziła sobie źle.
0 komentarze:
Prześlij komentarz