
Chwilę myślałem, w jakiej kategorii umieścić slogany Bo Concept. Trochę jednak wpadają w oko. Coś w tym jest. Jednak, po 30 sekundach głębokich rozważań sklasyfikowałem je jako Looser. Czym jest ta USP (unique selling proposition) ? Jaką wartość przekazuje ten slogan? Użyteczność? Seksowność? Niezawodność? Trudno mi jest powiedzieć.
Hey Bo Concept – jeśli chodzi o sypialnię i łóżkowe sprawy to rzeczywiście nie jest to Twoja sprawa.
Chcesz znać moje zdanie?
Powiem ci o tym co jest Twoją winą:
To że stolik Twojej produkcji po roku używania totalnie się rozklekotał. Totalnie znaczy iż lata jak galareta.
Owszem, ktoś kiedyś zatańczył na nim w porywie dobrego nastroju…. Ale to mały stolik (sięga mi do kolan) – czy nie powinien tego wytrzymać? Czy nie powinien być stworzony na minimum jedno takie tańczenie? Ale nie jest. Nogi ma zamontowane w idiotyczny i zupełnie nietrwały sposób.
Lekcja: Slogan to nie tylko sprytne zdanie. Dobry slogan przekazuje konkretną wartość i to, czym dany produkt / firma różni się od konkurencji.
Jaki był stary slogan IKEA? Odp: Not for the rich but for the wise.
Czujesz blusa BoConcept?
0 komentarze:
Prześlij komentarz